no i stało się, kiedyś musiało. za dużo snów z zębami w roli głównej, kiedyś musiało się przełamać, zmienić biegun. miejmy jedynie nadzieję, że siły wyższe nie zaplanowały nieskończonych mąk i będą na tyle łaskawe, by przerwać farsę niesprawiedliwości, która opanowała wszystkich razem i każdego z osobna. tak różne są tej "zimy" tragedie, mniejsze albo większe stojąc z boku, zaś z perspektywy osobistej - obezwładniające. jedyne, co można zrobić to powtarzać sobie bezsensowne "będzie dobrze" niczym mantrę, może w tym wypadku mechanizm zadziała odwrotnie i bezsensowność nagle nabierze sensu.