2011/05/31

idle days

nadchodzą ciężkie czasy. młodość wciąż sączy się przez palce... uwielbiam, kiedy wydaje się nie mieć końca - a jednak ma, musi mieć. z pustego i Salomon nie nalewa, to piękno kiedyś się skończy i zacznie się pewnie jakieś inne, o którego istnieniu nie mam jeszcze pojęcia. 
więc trzeba cieszyć się tym, że jest tak parno duszno gorąco, bo znów przyjdzie zima - i kiedy przyjdzie nie marudzić, że odmarza nos.