"czuję się jak na wakacjach"
kino - kolacja - spacer, niby taki najprostszy schemat, a daje tyle radości. szczególnie, gdy rozciąga się na przestrzeni pięciu dni. dopiero, gdy ktoś przyprawi twoje życie, dostrzegasz jak mdłe było wcześniej, gdy gotowałeś sam. zasmakujesz i nie możesz się oderwać. takiego tycia się nie boję.